top of page

A + P = Jesienne Wesele Krzyżowa

Przyjaźń od pierwszego kontaktu

 

Nawiązujemy czasem takie przyjaźnie… takie na lata. I spotykamy czasami na swojej drodze ludzi, z którymi w pierwszym kontakcie wiemy, że nadajemy na tych samych falach, potrzeba chwili by wskoczyć na tory. Jak pisać o dwójce tak świetnych ludzi i nie uciekać się do patosu? Nie wiem. Serio. Ale oni naprawdę są zajebiści!

 

Fotograf Ślubny Jelenia Góra - Krzyżowa- Dolnyśląsk

 

Dla przyzwoitości zacznę od kilku słów o Krzyżowej na Dolnymśląsku. Jest to mała miejscowość znajdująca się pomiędzy Karpaczem a Jelenią Górą. Nie będę się rozpisywał o kulinarnych doznaniach, bo o tym napisano już chyba wszędzie. 

Świetne jedzenie to oczywiście nie wszystko co ma do zaoferowania Krzyżowa. Zaskoczeniem jest schowany na tyłach budynku piękny Pałac z widokiem na góry, a mianowicie np na Śnieżkę w oddali.

 

To co mnie urzeka to naturalność. Porzucenie konwenansów. Niczym nie skrępowana radość. Luz i wiatr we włosach. Rzadko widzę Młodych, którzy sprawiają wrażenie bardziej wyluzowanych niż ich straż przyboczna w postaci świadkowej i świadka. Pięknie tak! Tych dwoje, to razem wulkan ogromnie pozytywnej energii. Yin i Yang. Ogień i woda. I naprawdę cieżko mi teraz wyobrazić sobie ludzi lepiej ze sobą zgranych i to na tym samym zakręconym poziomie.

 

Zdjęcia Ślubne | Centrum Konferencyjne Krzyżowa

Doceniam, kiedy mogę robić zdjęcia na ślubach osobistych, pełnych emocji i pięknej rodzinnej atmosfery. Właśnie taki był ślub Alicji i Patryka. W zasadzie cały dzień ich ślubu taki był! Włożyli w niego mnóstwo serca i sprawili, że był odbiciem ich wrażliwości, prawdziwości i piękna. Towarzyszyła im niezwykła oprawa, osobisty charakter ceremonii, bycie tu i teraz, dla siebie i w pełni sobą. Wszystko miało naturalny, niewymuszony charakter, a Oni… nie próbowali być kimś, kim nie są. Byli totalnie sobą nawet jak na tak niecodzienne okoliczności. Uwierzcie mi, tak można! Prawie całkowicie odpuścili sobie etap przygotowań, bo chcieli ten czas zostawić sobie wyłącznie dla siebie, co oczywiście szanuję! Ale zyskując na tym postanowiłem porwać ich na drobny plenerem przed samą ceremonią póki jeszcze mieliśmy towarzystwo ostatnich jesiennych promyków słońca.

Cieszę się, że poznaliśmy się z Alicją i Patrykiem trochę wcześniej, na spotkanie przy kawie.  Sprawiło to, że przychodząc w dniu ślubu przyszedłem już jako ktoś znajomy. Przyszedłem znając potrzeby i oczekiwania, wpasowując się w naturalny przebieg uroczystości, bez przydługiego rozkręcania. Uwielbiam tak działać.

Pamiętam, że wiało tego dnia. Pamiętam też słońce, uśmiechy i miłość unoszącą się w powietrzu. Pamiętam wiele wzruszeń, ich spojrzenia w oczy i ten ogień na parkiecie. Pamiętam, że migawka czasem nie nadążała za akcją i że przyniosłem do domu tonę zdjęć. Miałem przyjemność być świadkiem mnóstwa pięknych momentów. Choć te zdjęcia opowiadają mały wycinek ich historii to myślę, że mogą być inspiracją dla innych, którzy marzą o pięknym ślubie, po swojemu.

Miejsce: Centrum Konferencyjne Krzyżowa

Zapraszam do oglądania!

bottom of page